WspaniałyŚwiat.pl – Świat jest piękny, przekonaj się o tym!

fotografia to nasza pasja

 

Film „Przebudzenie” W. Majewskiego – ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Od bardzo dawna nie byłem na żadnym festiwalu filmowym – teraz widzę, jak ogromny był to błąd. Niedawno wybrałem się z ciekawości na festiwal filmów optymistycznych (Multimedia Happy End Festiwal), który odbywał się w Rzeszowie już po raz 9. Wbrew skojarzeniom nie były ty tylko filmy humorystyczne, ale również świetne dokumenty, np. opowieść o żonie Marka Edelmana („Ala z elementarza”).

Niezmiernie uderzył mnie kontrast pomiędzy tymi filmami, a papką serwowaną nam na co dzień w TV! Piękne polskie filmy młodych artystów zmuszające do refleksji, zatrzymania się na moment przegrywają z ogłupiającymi serialami i programami rozrywkowymi. Na szczęście wraz ze spadkiem jakości programów w TV w ostatnich latach jak pokazują badania coraz więcej osób decyduje się na zupełne odcięcie od telewizji. Wydaje się, że jednak z naszym społeczeństwem jeszcze nie jest tak źle, może w reakcji na spadającą liczbę widzów nasze stacje telewizyjne zainwestują w bardziej ambitny program.

Żałuję jedynie, że miałem czas jedynie na jeden dzień festiwalu.

Wracając jednak do tytułu, „Przebudzenie” zostało zaprezentowane na koniec kinowego dnia. Mimo przesiedzianych już kilku godzin film przykuł mnie do fotela wyśrubowując mą uwagę na 100% możliwości. Jest to animacja (grafika prosta, bez fajerwerków) opowiadająca o sensie naszego życia i poszukiwaniu prawdy. Mimo niewielkich środków braki „wyglądowe” rekompensuje pięknie opowiedziana historia, i to nie historia pusta, ale zawierająca ogromny przekaz. Niesie ze sobą również wiele pięknych postaw, a w połączeniu z animacją jest świetną bajką dla dzieci. Mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że dla mnie rozkłada na łopatki Shreka i tym podobne amerykańskie produkcje.

Na jednym z portali filmowych przeczytałem komentarz wyśmiewający oprawę graficzną, jednak jest to jeden z tych filmów, w których ta kwestia nie jest istotna, jest zupełnie niezauważalna, a nawet powiedziałbym nadaje charakteru i oryginalnego wyrazu, jest jednym z atutów.

Niestety jak większość festiwalowych filmów nie można go nigdzie dorwać – szkoda, że tak dobry polski film nie był puszczany nawet w TV. W związku z tym mam ogromną prośbę, jeżeli wiesz jak zdobyć ten film lub posiadasz jego kopię, skontaktuj się ze mną.

„Aby się przebudzić, wystarczy otworzyć oczy, i patrzeć!” 

Na koniec wstawiam jedyny film, jaki udało mi się odnaleźć w internecie (szkoda, że w mizernej jakości). Jest to bardzo przyjemny film fabularny „Naganowskiego 9/2″, który co ciekawe został nakręcony lustrzanką. Jest opowiadanie niejako samego mieszkania o swych lokatorach:

Filed under : Film
By Mateusz Czyżewski
On 22 października 2011
At 11:45
Comments : 0


 

Leave a Reply